- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - Wszystkie teksty i fotografie zamieszczane na blogu stanowią własność mmzd (eM) i podlegają prawu autorskiemu. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autora jest - zgodnie z prawem - zabronione. Jeśli chcesz użyć któregoś tekstu lub zdjęcia - zapytaj. - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
wtorek, 09 lipca 2013

Kiedy pierwszy raz usłyszałam o fotosyntezie, a byłam wtedy małą, słodką i grzeczną dziewczynką o wyjątkowo wybujałej wyobraźni ( to ostatnie zostało mi do dzisiaj ;)  ) wymyśliłam sobie, że rośliny doniczkowe w nocy "zjadają" nasz tlen i świadomie nas wykorzystują. Strrrasznie się ich bałam..

Hmm, teraz wiem, że niekoniecznie o to chodzi, ale .. - no koniec końców roślin doniczkowych nie posiadam. To znaczy do niedawna jeszcze nie posiadałam, bo od niedawna mieszka ze mną niejaki Stefan. Stefan Storczyk. Prezent urodzinowy od Reni i Waldiego. A że darowanemu storczykowi w chlorofil się nie zagląda, to staram się z nim zaprzyjaźnić, czego dowodem jest oficjalne nadanie imienia, codzienne rozmowy i "zrób_to_sam" doniczka z plastikowego wiaderka, przydasiów z głębi szuflady i szarfy od nieistniejącej już od lat spódnicy.

A wszystko to tu